piątek, 21 kwietnia 2017

Essie - Watermelon

Dzień dobry!


Miałam na ochotę ponosić na paznokciach kolor, który bardzo lubię, a o którym ostatnimi czasu trochę zapomniałam. Mowa o Essie Watermelon, który w niektórych zakątkach internetu stał się już niemal kultowy. Sam kolor nie jest jakiś szalenie zaskakujący - to przyjemny róż, w cieniu podpadający pod malinę, a w letnim słońcu faktycznie przypominający soczystego arbuza. Przypuszczam, że dość łatwo dało by się znaleźć jego odpowiednik wśród tańszych lakierów. Z resztą, tak się sprawy mają z większością "essiaków" - ich paleta nie zalicza się do zaskakujących i nietypowych. Jednak moim zdaniem to nie w tym tkwi siła tej marki, a w formułach.

Bo są ge-nial-ne. Każdy z kolorów Essie który miałam do tej pory przyjemnośćnakładać, był idealnie kremowy, kryjący już po jednej warstwie (dwie to naprawdę opcja dla wybrednych) i miał przyjemny pędzelek. Watermelon nie jest wyjątkiem, malowanie nim to czysty relaks. Ale, oczywiście, noszenie jednolitych paznokci to już nie dla mnie... 😊 Ożywiłam więc całość używając mojej, nieco zapomnianej, kolekcji naklejek wodnych. Różową mandalę nakleiłam na białą bazę, i zabezpieczyłam topem. 


Z wiadomości niepaznokciowych: mój telefon jest świetny, ale najlepszy telefon nie wygra z aparatem, więc zdecydowałam się na kupno jakiegoś sensownego sprzętu. Dzięki temu, mam nadzieję, będzie widać poprawę w jakości zdjęć na blogu. No i nareszcie mogę wam pokazać DETAL. 😃

Taaa-daaa! 😁

I co myślicie? 

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Na dworze deszczowo, to niech chociaż paznokcie mnie ożywią. ;)

      Usuń
  2. Bardzo ładny, żywy kolorek ma ten Essie ;-) Podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny jest ten róż ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja też. :) Najwięcej w swojej kolekcji mam właśnie róży i czerwieni.

      Usuń
  5. Bardzo fajne zdobienie! Powiem Ci, że ja jeszcze nie używałam żadnego essiaka :P Zdjęcia są fajnej jakości, chociaż ja nadal zostaję przy mojej komórce, którą robię zdjęcia, kręcę filmy... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Essiaki naprawdę polecam, ale tylko jak jest okazja kupić taniej. Drogeryjne 30 złotych to trochę przesada, moim zdaniem. :)

      Mój telefon sobie radzi, ale używam go głównie do pracy, a chciałam czegoś i do bloga, i do zdjęć z wakacji. ;)

      Usuń
  6. ale piękne zdobienie podoba mi sie mega;)

    OdpowiedzUsuń