maja 01, 2017

Plastikowa płytka za 3 zł!

Dzień dobry!


Dzisiaj przychodzę do was nietypowo, bo nie ze zdobieniem, a z recenzją cudaka znalezionego podczas zakupów w tzw. "chińczyku". Wiecie - to te sklepy, do których się idzie, jak nie ma się czasu czekać na przesyłkę z AliExpress. 😉 Zaszłam po pilniczek, patrzę, a przy płytkach wiszą jakieś niebieskie cosie. Podeszłam bliżej, obejrzałam - płytki! Ale plastikowe! Najpierw pomyślałam, że to pewnie jakiś bubel, ale trzy złote to w końcu nie majątek, wzory były ładne... Uznałam że co mi tam, gdyby nawet, to wiele nie stracę. I kupiłam.

Płytka jeszcze w "oryginalnym" opakowaniu.

Po powrocie do domu wklepałam w google "plastic stamping plate" i wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, okazało się że plastikowa płytka, to nie jakiś nowy chiński wynalazek, a dość powszechna rzecz. Człowiek myśli, że w miarę te paznokciowe sprawy ogarnia, a tu proszę... 😉 Obejrzałam parę filmików na YT, stwierdziłam że technika niczym się nie różni, i przystąpiłam do eksperymentów na własną rękę.

Część wzorków.

I teraz pytanie najważniejsze. Czy to w ogóle działa?

... TAK! 

Sama byłam zaskoczona tym, jak pięknie i gładko wzory nabierały się na stempel, i jak ładnie przechodziły na kartkę. Każdy szczegół był widoczny, nic nie zostawało na płytce. No normalnie - ideał. I to wszystko za cenę gumy do żucia! 😃 Poniżej macie odbite wszystkie wzory. Użyłam złotego lakieru Wonder Metals od Miss Sporty, bo wiem, że świetnie stempluje, a chciałam z mojego testowania wyeliminować ewentualną "winę" lakieru. (Braki w kółeczkach na końcu drugiego rzędu to moja wina - za długo czekałam przed odbiciem wzoru.)




Oczywiście na drugi dzień poleciałam, i kupiłam wszystkie inne dostępne wzory. No bo dajcie spokój... trzy złote? Jak za darmo! 😃

7 komentarzy:

  1. Czytałam o nich, widziałam je w sklepie, ale jakoś się nie skusiłam. Muszę po nie lecieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leć koniecznie, bo to dobra inwestycja trzech złotych. :D

      Usuń
  2. Ciekawe wzorki no i trzy złote to faktycznie aż żal zostawić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wzorki są takie nietypowe dość i bardzo w moim guście, więc podwójna korzyść. :)

      Usuń
  3. muszę odwiedzić chińczyka w takim razie...gdzieś mi miga po drodze do pracy..czas wstąpić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze nigdy plastikowej płytki. Bardzo tania. A wzorki ładne ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Nail art and manicure. , Blogger