sobota, 29 lipca 2017

Morskie opowieści. ⚓

Dzień dobry!


Dzisiaj przychodzę do was z mani, które wynikło z prostej myśli - "A dlaczego marynistyczne zdobienie zawsze musi być biało-niebiesko-czerwone?" No i, jak to ze wszelkimi "znanymi prawdami" bywa, okazało się, że wcale nie musi. 😉 A że miałam w swoich zbiorach przepiękne naklejki wodne z motywem kotwicy, (który, swoją drogą uwielbiam) to nie zastanawiając się długo dobrałam do nich odpowiednie kolory lakierów i tak powstał mój morski mani na przekór. 


Na środkowym palcu, jako błyskotkę, nałożyłam dwie warstwy lakieru Catrice Crushed Crystals Call Me Princess, którego używałam już wcześniej w tym zdobieniu. Jest naprawdę przepiękny, mieni się w słońcu jak szalony, a do tego jego kolor świetnie podkreśla opaleniznę. Nic, tylko żałować, że to już wycofana seria. Na pozostałych paznokciach lakierem bazowym jest Hean I Love Hean PASTEL 874 - miły, brzoskwiniowy róż, który ładnie komponował mi się z kolorem naklejek z kotwicą i lakierem Catrice. Zaskoczeniem może być dla was jedno - ukośne paski to też naklejki wodne! 😜 Nie miałam cierpliwości na czekanie, aż lakier dobrze wyschnie, a potem przyklejanie paseczków taśmy, więc poszłam na łatwiznę i wykorzystałam zachomikowane gdzieś proste naklejki z przezroczystym tłem. 


 I co myślicie o takim podejściu do morskich klimatów? 😊

poniedziałek, 24 lipca 2017

Białe koronki.

Dzień dobry!


Tym razem pora na temat trzeci Wakacyjnego Paznokciowego Projektu u Malinowej. Tematem są koronki i przyznam, że trochę byłam w kropce, bo naprawdę niewiele mam płytek czy naklejek z takim motywem. Dodatkowo, jest to w końcu WAKACYJNY projekt, więc chciałam, żeby koronki były białe - bo takie przecież głównie nosi się latem. 😉 W końcu jednak znalazłam odpowiedni wzór do odbicia na jednej z moich plastikowych płytek, a drugi (widoczny na małym palcu) stworzyłam za pomocą płytki KONAD m57


Za bazę posłużył mi lakier Golden Rose Matte Satin Nude 01, który, chociaż bardzo ładny, okropnie smuży. No ale, taki urok matowych pasteli.  Na nim wystemplowałam wzór, a całość zaczęła nasuwać mi na myśl staromodne,"babcine" koronki, często nadrukowywane na przykład na ceratach piknikowych. A skoro babcine, to postanowiłam do zdobienia dodać perełki - tak, dla urozmaicenia. Moim zdaniem wyszło całkiem udanie, a co najważniejsze, zdecydowanie letnio. 


 A wy jak myślicie? Zadanie wykonane? 😉

środa, 19 lipca 2017

Gwieździste niebo, czyli Wakacyjny Paznokciowy Projekt .

Dzień dobry!

Dzisiejszy post jest odpowiedzią na Wakacyjny Paznokciowy Projekt organizowany przez Malinową z bloga MALINOWAbeauty. Niestety informacja o tym, że Malinowa organizuje taką fajną zabawę dotarła do mnie z małym opóźnieniem, więc nie zdążyłam zmalować czegoś pasującego do pierwszego tematu. 😟 Na szczęście jednak w porę się obudziłam, i nie ominęło mnie zbyt wiele. Uff. 😉 (Swoją drogą, naprawdę polecam obejrzeć prace z pierwszego tematu, bo dziewczyny stworzyły prawdziwe cudeńka!) 


Tematem drugim jest "niebo" i dlatego niebo możecie dzisiaj na moich paznokciach zobaczyć. Chociaż z początku łącząc w głowie słowa "niebo" i "letnie", pomyślałam o takim kreskówkowym, błękitnym niebie z puchatymi, białymi chmurkami, to po przemyśleniu sprawy doszłam do wniosku, że to jednak nie to. Bo błękitne, słoneczne niebo widuję często i latem, i zimą. Ale to rozgwieżdżone, pełne życia, niesamowite i kosmiczne widywałam najczęściej właśnie w czasie wakacji, u babci, na odległej wsi, gdzie światła miasta nie rozpraszały niesamowitego widoku. I gdzie nie było "godziny policyjnej", więc nocne niebo można było faktycznie oglądać nocą. 😜


Galaxy nails robiłam już wcześniej kilka razy i szczerze przyznam, że jest to jedna z moich ulubionych metod. Jest dość szybka, daje oszałamiający efekt, a do tego nie wymaga precyzji - wręcz przeciwnie, im bardziej pójdziemy na żywioł, tym lepiej! (W końcu kosmos nie jest symetryczny przewidywalny.) Tutaj za bazę posłużył mi śliczny, ale z nieznanych mi przyczyn niedostępny w Polsce, lakier Essence Out Of Space Stories (05) Integalactic Adventure - prawdziwie kosmiczny granat ze złotym, zielonym, a momentami nawet fioletowym shimmerem. Następnie gąbeczkę do makijażu pocięłam na mniejsze fragmenty i, chwytając je pęsetą, dziabałam po paznokciach takimi kolorami, jakie akurat uznałam za pasujące. Biel, czerń, srebro, złoto, róż, fiolet, nawet zieleń... Każdy "kosmiczny" odcień będzie dobry do stworzenia waszej własnej, prywatnej galaktyki. 😉 (Warto pamiętać jedynie o tym, że biel uwypukla, a czerń dodaje głębi, więc aby uzyskać efekt trójwymiaru, czarny kolor musimy dodać "na zewnątrz" bieli.) Do tego gwiazdy - wystarczy zrobić kilka kropeczek wykałaczką i taa-daa! Gotowe. 


I co myślicie o przedstawieniu letniego nieba w galaxy nails? 😊

piątek, 14 lipca 2017

Marble nails, czyli marmurki.

Dzień dobry!

Marble nails od dłuższego czasu zdobywają szczyty popularności, a na instagramie, pintereście, czy youtube można znaleźć dosłownie setki tutoriali, które pokażą nam, w jaki sposób możemy osiągnąć ten "efekt marmuru". W końcu i mnie skusiła ta moda, i postanowiłam po raz pierwszy poeksperymentować z marmurkami. Wybrałam metodę z użyciem farbki akrylowej, bo, szczerze przyznam, nigdy też jej nie używałam, i uznałam, że czas najwyższy się z nią zapoznać! 😉 


Najpierw na białej bazie zwiniętą w kulkę folią spożywczą zrobiłam "ciapki". Następnie cienkim pędzelkiem domalowałam marmurkowe żyłki, rozcieńczając farbkę wodą żeby uzyskać lekko rozmazany, naturalny efekt. Nie wiedzieć czemu z marmurem najbardziej kojarzy mi się kolor bladoróżowy , więc pozostałe paznokcie pomalowałam moim najnowszym nabytkiem: Catrice Iconails 29 Donut Worry Be Happy!. To dość uniwersalny, pastelowy róż, ładnie podkreślający opaleniznę. Co do nakładania... Hmm, nowe formuły Catrice jak dotąd mnie oczarowały - są gładkie, kremowe, i faktycznie wystarcza im jedna warstwa. Donut Worry... wyróżnia się na ich tle, niestety, negatywnie. Pierwsza warstwa okropnie smużyła (a w teorii to przecież jednowarstwowce!), a sam lakier jest dziwnie gęsty. Nie wykluczam jednak, że to po prostu wina jakichś ciekawskich rączek, które otworzyły lakier w drogerii. 😕 Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym na tym różu poprzestała, więc dla błysku dorzuciłam warstwę Essence The Gel 04 Our Sweetest Day. To typowy, jasnoróżowy shimmer, pasujący do większości zdobień, a jednocześnie na tyle dyskretny, że nadaje się do spokojnych, "biurowych" mani. 



I co myślicie o mojej próbie?  😊

niedziela, 9 lipca 2017

Holograficzny beż.

Dzień dobry!


Mają wszyscy - mam i ja! 😊 Mowa oczywiście o lakierze Golden Rose Holographic, których seria zrobiła furorę w internecie. Przyznam szczerze, że nie jestem jakimś ogromnym fanem "klasycznego" srebrnego efektu holo i Golden Rose kupiło mnie głównie tym, że oferowało dość bogaty jak na polski rynek wybór kolorów. Koniec końców padło na beżowy numer 02, który zachwycił mnie tym właśnie, że w cieniu wydaje się być dość niepozornym, może trochę metalicznym beżem. Za to w słońcu... WOW.


Słońca w ogóle ostatnio brakuje na Pomorzu, więc niestety, zabrakło go i na zdjeciach, ale starałam się, jak mogłam, żeby uchwycić ten cudowny efekt holograficznej tęczy. O samych lakierach nie będę się rozpisywać, bo w świecie lakieromaniaczek wszystko już chyba na ich temat powiedziano. 😉 Kosztują 19.90 w sklepach GR i w sklepie internetowym, a buteleczka jest dość spora (tego samego kształtu i pojemności co seria Ice Chic), więc cenowo prezentują się naprawdę korzystnie. Nakładają się przyjemnie, nie robią smug, a dwie warstwy dają przyzwoite krycie. Wybredni mogą jednak potrzebować i trzeciej, bo po dwóch dociekliwe oko może dopatrzeć się prześwitujących końcówek. 


Oczywiście sam holograficzny mani wydał mi się zbyt nudny. 😜 Jako akcent dodałam więc samodzielnie wykonane naklejki w kształcie gwiazdek. Po prostu czarnym, błyszczącym lakierem namalowałam prostokąt na macie silikonowej, a gdy dobrze wysechł, ozdobnym dziurkaczem wycięłam z niego motyw gwiazdek.


I jak wam się podoba? 😉

wtorek, 4 lipca 2017

Żarówiasty aztec chevron.

Dzień dobry!

Tym razem zaserwuję trochę odpoczynku od cukierkowych klimatów, ale pozostaniemy w energetyzujących letnich kolorach. 😉 Neonowa żółć w odcieniu kamizelek BHP nie jest moje moim najukochańszym kolorem, ale bardzo jej połączenie z czarno-białymi, geometrycznymi wzorami. Neon, który widzicie w dzisiejszym mani to Golden Rose Ice Chic 306, i - jak chyba każdego koloru z tej serii - nakładanie go to przyjemność. Z dodatkiem białej bazy kryje w pełni w dwóch warstwach i naprawdę "daje po gałach" jak należy. Wydaje mi się, że na zdjęciach dobrze widać, jaką ma moc. 😜


Palce środkowy i serdeczny to stemplowe "naklejki" wykonane z użyciem płytki goszczącej również w poprzednim poście BP-L048 (nie żartowałam mówiąc, że ją uwielbiam!). Czarnym lakierem dobiłam na macie silikonowej wzór, wypełniłam co drugi pasek neonowym lakierem i pociągnęłam całość lakierem bezbarwnym. Po wyschnięciu ostrożnie nakleiłam na białą bazę, oczyściłam skórki, i zabezpieczyłam warstwą topu. Mani nosiło mi się dość przyjemnie i planuję kiedyś wrócić do tego designu, może tym razem z innymi kolorami...? 


Co myślicie? 😊