listopada 12, 2017

Migocąca czerwień.

Dzień dobry!

Tym razem, wyjątkowo, nie pokazuję wam żadnego zdobienia, a "tylko" lakier! Złapany na przypadkowej wyprzedaży, zauroczył mnie na tyle, że postanowiłam nosić go solo. Mowa o Sally Hansen Extreme Wear 390 Red Carpet


Jak widzicie na zdjęciu, Red Carpet to głęboka czerwień z zatopionym w niej mnóstwem migocących drobinek. Drobinki są bardzo małe, tak naprawdę jest to coś pomiędzy shimmerem a glitterem - dzięki temu dają nieco trójwymiarowy, intrygujący efekt. Naprawdę przyciągają wzrok! Lakier przywodzi na myśl dokładnie to, co sugeruje nazwa -  czerwony dywan, blask fleszy, i blichtr Hollywood. Mówię wam, to była miłość od pierwszego wejrzenia. 💖 (Idealnie nada się też do wszelkich świątecznych zdobień!)


Lakier ma nieco żelkową formułę, ale kryje już po dwóch warstwach. Jednak dla prawdziwie głębokiego efektu trzeba położyć ich trzy (i tyle właśnie widzicie na zdjęciach). Konsystencja jest lejąca, trzeba uważać przy manewrowaniu przy skórkach! Jest też jedna, bardzo duża wada - lakier bardzo powoli schnie. Top coat typu quick dry jest raczej niezbędny. Zmywa się jak typowy drobny glitter, jeśli ktoś nie lubi się męczyć, to polecam zastosowanie bazy peel of. 😉


I jak? Zauroczył was tak samo jak mnie? 

PS. Właśnie się zorientowałam, że jest to okrągły, 50 post na blogu! Tak to leci! 😁🎉

8 komentarzy:

  1. Wow! Faktycznie jest śliczny! Idealnie swiąteczny :) Gratuluje jubileuszowego wpisu 😘❤️

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się podobny do jednego Semilacowego odcienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny! Lubię takie czerwienie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie śliczny kolorek....nie zwróciłam na niego nigdy uwagi...

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny kolor! Będzie idealny na Święta. Taką czerwień też bym nosiła solo ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ojjjj piękny kolor :) uwielbiam taką czerwien :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Nail art and manicure. , Blogger