sierpnia 14, 2018

Flamingi!

Flamingi!

Dzień dobry!

Dzisiaj przychodzę do was z różowym, egzotycznym, letnim mani. Stwierdziłam, że mało jakoś na blogu typowo wakacyjnych mani, a że do tego dawno nie robiłam podwójnego stemplowania, to pomysł jakoś tak sam się stworzył. 😉


Flamingi i liście odbiłam za pomocą płytki BP-076, wszystko zwykłymi lakierami. Co prawda liście monstery musiałam odbić podwójnie, bo nie miałam odpowiednio intensywnej zieleni, żeby stemple dobrze kryły po jednej warstwie, ale wydaje mi się, że dzięki temu wyglądają nawet lepiej. Bardziej przestrzennie. 😜


I jak wam się podobają takie różowe ptaszyska? 

sierpnia 03, 2018

Jak woda w basenie.

Jak woda w basenie.

Dzień dobry!

Przyszła pora na niebieski tydzień Tęczowego Projektu. Tak się złożyło, że ja niebieskich paznokci wręcz nie cierpię, ale za to moja mama bardzo ten kolor lubi. Dlatego więc dzisiaj prezentuję morsko-syrenkowe mani na "wypożyczonych" pazurach. 😉 



Tło to srebrnego stempla z wzorem łuski zrobiłam metodą "smoosh" kilkoma zielonymi i niebieskimi odcieniami, w tym paroma brokatowymi. Naprawdę lubię tę metodę - jest szybka i prosta, a efekty potrafią być naprawdę oszałamiające. Trzeba tylko uważać na krycie, a najlepiej nakładać nasze abstrakcje na jakąś jasną bazę. Gotowe mani skojarzyło mi się z basenem przy jakimś egzotycznym hotelu, stąd też tytuł posta.  😉



I jak wam się podoba takie podejście do niebieskości na paznokciach? 

lipca 21, 2018

Inspirowane trendami

Inspirowane trendami

Dzień dobry!


Jakiś czas temu Paulina z bloga Cienistość.pl napisała posta o zdobieniach paznokci modnych tego lata. Paulina jest oczywiście mistrzynią ręcznych zdobień, więc proponowane przez nią stylizacje wyglądały prześlicznie. Do tego stopnia, że postanowiłam "zaryzykować" i odtworzyć coś podobnego na swoich paznokciach. 😂 Wybrałam połączenie motywu listków, kolorowej geometrii, i srebrnego błysku.



Kolorowe trójkąciki wycięłam z "naklejek" zrobionych z wyschniętego lakieru, gałązki namalowałam ręcznie farbką akrylową, a srebrny lakier z glitterem nałożyłam  metodą dry brush. W efekcie gotowa całość bardzo kojarzyła mi się ze wzorami z lat 70. i 80., ale skoro retro ciągle jest bardzo modne... 😜



Co myślicie o tej inspiracji? 😉


lipca 12, 2018

Białe listki

Białe listki

Dzień dobry!


W tęczowym projekcie paznokciowym przyszedł czas na zieleń! Przyznam, że nie przepadam za zielenią na paznokciach, ale czasami trafię na kolor, który szczególnie mi się spodoba. Tak właśnie jest z kolorkiem od Miss Sporty (który ma przedziwną numerację, więc nawet nie wiem, który dokładnie 😁). 







Tym razem wykorzystałam go w mani z motywem negative space - pochwalę się - ręcznie malowanym! 😊 Chwyciłam pędzelki i farbki, i puściłam wodze wyobraźni. Efekt końcowy jest może trochę mało w letnim klimacie, ale świetnie mi się go nosiło i pewnie powtórzę ten motyw jeszcze, w jakiejś innej kolorystyce.








I jak wam się podoba taka wersja zielonego mani? 😉

lipca 02, 2018

Pastelowa Galaktyka ✨

Pastelowa Galaktyka ✨

Dzień dobry!

Muszę wam to wyznać... KOCHAM galaktyczne mani. Czy to w ciemnej, czy w pastelowej wersji, jako akcent, czy na wszystkich paznokciach - w galaktycznych zdobieniach jest wszystko co kocham. Łatwo się je wykonuje, nie trzeba się martwić o precyzyjność, można wykorzystać mnóstwo błyszczących i opalizujących topów. Słowem - same zalety! 😜 A że dawno galaktyki na blogu nie było, to dzisiaj prezentuję wam jej wersję letnią, pastelową. 




Nie będę opisywać w jaki sposób to mani wykonywałam, bo, szczerze wam powiem, nie pamiętam. 😛 Było tam tyle pacnięć, maźnięć, różnych lakierów, "tyknięć" wykałaczką, że chyba musiałabym poprosić kogoś, żeby stał obok i na bieżąco zapisywał poszczególne kroki. Jednak z pewnością nie różniło się to zbytnio od tworzenia klasycznego galaxy nails które już kiedyś prezentowałam na blogu. Tylko użyte odcienie były bardziej pastelowe, słodkie, i letnie. 



Jak wam się podoba taki pastelowy kosmos? 😉

czerwca 24, 2018

Żółte stokrotki.

Żółte stokrotki.

Dzień dobry!

Co prawda żółty etap projektu u Asiulcowej jeszcze się nie zaczął, ale ja już zrobiłam swoje mani i zamierzam je dzisiaj pokazać. 😉 Przyznam, że z żółtym było niewiele lepiej niż z pomarańczowym, bo lakierów w tym kolorze mam tylko dwa. Niby lepiej to niż jeden, ale nadal nie rewelacyjnie. 😁Na szczęście z pomocą przyszedł niezastąpiony Pinterest, na którym po dłuższych poszukiwaniach znalazłam mani które a) podobało mi się oraz b) do którego mogłam wykorzystać OBA! moje żółte lakiery.


Mani jest bardzo proste - to stokrotki odstemplowane na biało na bladożółtym tle z, oczywiście, intensywnie żółtymi środkami. Lakier bazowy to Ingird z serii Mini, ale szczerze mówiąc nie mam pojęcia jaki numerek (albo nazwę) ma ten kolor. Nie mogłam znaleźć tego info nigdzie na opakowaniu. 😕 Za to środki to kropki zrobione Golden Rose WOW Nail Color nr 41


I co myślicie o takim wykonaniu "żółtego" wyzwania? 😊

PS. Wybaczcie małą ilość zdjęć, ale światło wyjątkowo nie dopisywało tego dnia. 

czerwca 16, 2018

Letnia łąka.

Letnia łąka.

Dzień dobry!

Moje paznokcie, jak mogliście zobaczyć w ostatnim poście, są dość krótkie. Osłabiły się ostatnio, co jest efektem ubocznym moich alergii sezonowych i chwilowo robię im intensywną kurację odżywiającą, zarówno wewnętrzną, jak i zewnętrzną. 😉 Sprawia to niestety, że nie bardzo mam wenę tworzyć coś na takich okrawkach. Ale tu z pomocą przychodzą koleżanki, które zawsze chętnie użyczą mi swoich paznokci, żeby na blogu nie wiało nudą! 😁Dzisiaj prezentuję więc mani stworzony na życzenie Julii (notabene, właścicielki Zielonego Lustra - bloga na temat kosmetyków naturalnych, który już tu kiedyś polecałam).

Życzenie było następujące: stylizowana łączka. Ludowa, trochę w klimatach Cepelii, i najważniejsze RĘCZNIE MALOWANA. 😲 Czytelnicy którzy już trochę obserwują mojego bloga wiedzą, jakie mam umiejętności w tym zakresie, więc przyznaję, trochę zbladłam. No ale życzenie jest dla mnie rozkazem, prezentuję wam więc efekt końcowy. Z zaznaczeniem, że proszę być łagodnym, właścicielce paznokci się podobało! 😜


Całość malowana była lakierami, nie farbkami i, powiem szczerze, trud włożony w to mani zmotywował mnie to kupienia w końcu farbek akrylowych. No bo rysować jako tako umiem (daleko mi oczywiście do Pauliny czy Żanety, które są mistrzyniami, no ale jednak kompletnym beztalenciem nie jestem...), dlaczego więc na paznokciach idzie mi to tak ciężko?! 

No i okazało się że faktycznie: farbkami łatwiej i ładniej to idzie. Puściłam wodze fantazji na wzornikach i sama się zdziwiłam, że takie to wciągające, kreatywne zajęcie. Tak więc na pewno  ręcznie malowanych zdobień będzie teraz więcej... I lepszych! 😉



Tymczasem jednak jak wam się podoba moja 100% lakierowa stylizacja łąkowa? 😁 Lubicie takie ludowe motywy, czy jednak wolicie bardziej realistyczne wzory?

czerwca 09, 2018

Plemienne pomarańczowe.

Plemienne pomarańczowe.
Dzień dobry!

Przez krótką chwilę mnie tu nie było, ale oto jestem znów! 😉 W sam raz na czas drugiego tygodnia Tęczowego Projektu Paznokciowego - tym razem tematem jest pomarańczowy. 

Przyznaję, że miałam z tym wyzwaniem trochę problem, bo pomarańczowego na paznokciach nie lubię i mam w tym kolorze tylko jeden lakier! Żadnych neonów, pasteli - nic. Tylko jeden, zwykły pomarańczowy, którego czasem używam do tematycznych mani, np. na Haloween. 😲



Tak więc pomalowałam paznokcie tym właśnie lakierem (Golden Rose WOW Nail Colour numer 37) i dopiero wtedy zaczęłam zastanawiać się co dalej. Przeglądając swoje płytki do stempli stwierdziłam, że lato w pełni i najwyższy czas odkurzyć moją ulubioną - Born Pretty BP-L048,  która do słonecznej pomarańczy pasuje idealnie. 



Jak z większością mani powstałych "z przypadku" całkiem zaskoczyło mnie, jak bardzo mi się ta stylizacja spodobała. 😉 A wy, co myślicie? Lubicie pomarańcz na paznokciach? 

maja 26, 2018

Truskawki!

Truskawki!

Dzień dobry!

Trwa pierwszy tydzień tęczowego projektu u Asiulcowej a do tego dzisiaj mamy Dzień Matki! 💗🌼 Postanowiłam więc połączyć dwa w jednym i pierwszy kolor tęczy zaprezentować na paznokciach mojej mamy. 😉 Wybrałyśmy mani, które już od dłuższego czasu chciałam zrobić - paznokcie "przebrane" za truskawki. Nie wiem jak u was ale tutaj, na Pomorzu, już się pojawiły. Nie są jeszcze takie dobre jak te czerwcowe, ale jednak są! Jako bazy użyłam ślicznego koloru Golden Rose Express Dry numer 45 który ma odcień takich właśnie soczyście czerwonych truskawek. 



Z zieloną "grzywką" miałam trochę problemu, bo mało która zieleń jest na tyle kryjąca, żeby ładnie pokryć czerwony lakier. Zdecydowałam się więc na zakrycie czerwonej bazy lateksem, zostawiając jedynie wycięty kształt truskawkowych listków, a następnie nałożenie gąbeczką warstwy białego lakieru. Kiedy trochę podsechł pomalowałam po nim zielenią Golden Rose Ice Color numer 176, co trochę niezamierzenie dało fajny, cieniowany efekt. Odkleiłam lateks zabezpieczający czerwień i wykałaczką namalowałam żółte pesteczki. 




Z całości, muszę przyznać, byłam bardzo zadowolona. Moja mama też. 😜 A wam jak się podoba takie owocowe mani? Pierwszy etap tęczowego wyzwania zaliczony? 😊

maja 19, 2018

Golden Rose Ice Color 141

Golden Rose Ice Color 141

Dzień dobry!

Nietypowo prezentuję wam dzisiaj swatch samego lakieru. Ten letni odcień czerwieni zachwycił mnie na tyle, że nie miałam ochoty "psuć" go żadnym zdobieniem. 😉 Dodałam jedynie akcent w postaci jednej warsty holograficnzego, brokatowego topu na serdecznym palcu - żeby mani ładnie się prezentował w świetle słońca. ✨ 

 


Co do samego lakieru, jest to - jak w tytule - Golden Rose Ice Color o numerze 141, i tak naprawdę bardzo ciężko określić, jaki dokładnie jest to typ czerwonego koloru oprócz tego, że idealny na lato. 😁 Jest w nim coś z maliny, ale jednak nie do końca, bo w innym świetle wydaje się być przełamany jakby pomarańczową nutą. Czasem wydaje się zupełnie pomidorowoczerwony, innym razem zdecydowanie różowy. Starałam się tak dobrać zdjęcia, żeby uchwycić kolor jak najlepiej, ale wiadomo że dużo zależy też od Waszych ekranów. 😉



Co myślicie o tym odcieniu? (I czy też, tak jak ja, kochacie te malutkie kwadratowe buteleczki GR? 😍)

maja 11, 2018

Gold splatter.

Gold splatter.

Dzień dobry!

Dzisiaj mam dla was przepis na mani efektowne, ale też baaaardzo brudzące. 😂 Mowa oczywiście o splatter mani, czyli, mówiąc prosto - kropel lakieru rozpryskanych na paznokciach. Ja akurat na mojego "chlapacza" wybrałam sobie złotko Sally Hansen z serii Hard as Nails XTremewear w odcieniu Golden-I, a jako tło - spokojny, zgaszony i rozbielony fiolet, ale możliwości jest naprawdę wiele. Na Pintereście można znaleźć setki tęczowych i neonowych inspiracji.


No dobrze - ale na czym to polega? Otóż, najprościej mówiąc, na dmuchaniu w słomkę. 😉 Słomkę zamoczoną wcześniej w kropli lakieru, i celowaniu, oczywiście, na własne paznokcie. Wymaga to nieco wprawy, za moimi pierwszymi paroma dmuchnięciami nic się nie działo, ale po wypróbowaniu różnych ilości lakieru na słomce, "mocy wydmuchu", i kąta trzymania słomki poszło już z górki. 

Metoda ta sprawia dużo frajdy i jest całkiem efektowna, ale BARDZO nieporządna. Nawet mimo przykrycia całego blatu gazetami oraz zabezpieczenia palców lateksem aż po kostki, musiałam zmywać złote kropeczki z rąk, stołu, i buteleczek od lakierów. Ale mimo to polecam, bo ubaw jest przy tym świetny! 😁 





Co myślicie? 😊 Wypróbowywaliście już kiedyś tę metodę?

maja 03, 2018

Bubel od WIBO

Bubel od WIBO

Dzień dobry!

Zazwyczaj nie zatrzymuję się przy lakierowych szafach WIBO czy Lovely, bo ich kolekcja bazowa jest dość mała. Jednak zawsze z zainteresowaniem patrzę na tzw. "sezonówki". Tym razem na półce, w intensywnym świetle sklepowych lamp, zachwycił mnie lakier WIBO z kolekcji Nail Care Nail Laquer (trochę masło maślane w tej nazwie, nie sądzicie? 😉) o numerze 2. Śliczny, mocno rozbielony róż z absolutnie zachwycającym złocistym i srebrzystym shimmerem pływającym gęsto w buteleczce. I, niestety - tylko w buteleczce.




Początkowo lakier spodobał mi się tak bardzo, że chciałam go nosić solo. Po pierwszym machnięciu pędzelkiem czar jednak prysł. Piękny blask całkowicie niknie na paznokciach. Wcześniej już zdarzały mi się lakiery które po pomalowaniu dawały jakby stłumiony efekt, ale takie coś jeszcze nigdy. 😕Zrobiłam nawet zdjęcia w słońcu, czego nie cierpię, żeby pokazać wam (a raczej NIE pokazać) ten absolutny brak błysku. Do tego WIBO dumnie oświadcza, że jest to "nail care" i że zawiera on przeróżne substancje i olejki odżywcze. Oczywiście natury nie oszukamy i nie ma co liczyć na odżywienie paznokci za pomocą jakiegokolwiek lakieru, ale jeśli już w taki sposób reklamuje się produkt, to wypadałoby - moim zdaniem - postarać się żeby nie śmierdział intensywnie jak najtańsza emalia z kiosku. A lakier WIBO właśnie tak śmierdzi, szeroko otwarte okno przy malowaniu jest niezbędne. No i, niczym wisienka na tym marnym trocie, zmywa się jak najprawdziwszy brokat i wcześniej kompletnie niewidoczne złote drobinki dostają się wszędzie. 😠


Nie pozostało mi nic innego, jak tylko dodać do tego bubla jakieś zdobienie, a że rozczarowanie brakiem złotej poświaty trwało, zdecydowałam się na złocisty stempelek. Tak więc cały blask jaki widzicie na zdjęciach pochodzi od lakieru do stempli z Born Pretty. Szkoda, bo WIBO w buteleczce wygląda naprawdę efektownie.


Kupiliście już jakąś nowość WIBO? Jakie jest wasze zdanie? 😉

kwietnia 24, 2018

Syreni ogon.

Syreni ogon.

Dzień dobry!

Dzisiaj chcę wam pokazać mani wykonane na bazie zeszłorocznego "sezonowca" Miss Sporty Precious Pearl w kolorze 030. Typowa różowa perełka, i chociaż podobno jest to efekt babciny i od dawna niemodny, to ja tam takie lakiery lubię. 😉 Lakier od Miss Sporty jakoś tak naturalnie pasuje mi do motywu syrenki, więc taki właśnie wzór postanowiłam zrobić jako akcent.


Na bazowym lakierze odbiłam stempel z płytki hehe-005, chwyciłam cienki pędzelek, ulubione glitterowe lakiery i rozpoczęłam kolorowanie. 😜 Powiem, że zajęło mi to chwilę, ale efekt jest, moim zdaniem, zupełnie wart paru chwil takiej mnisiej pracy. Na zdjęciach widać migotliwość całego mani tylko w niewielkim stopniu, w rzeczywistości błyszczał jak najlepsza biżuteria. 



Dzisiaj chciałabym wam jeszcze polecić początkujący blog na temat naturalnych kosmetyków i pielęgnacji mojej serdecznej koleżanki która, namawiana przez otoczenie, nareszcie postanowiła dzielić się swoją sporą wiedzą ze światem. Jeśli interesuje was kosmetyka naturalna, może same tworzycie własne sole do kąpieli czy masła do ciała, a może po prostu chcecie poczytać jak ktoś profesjonalnie i z pasją opowiada o kosmetykach - zajrzyjcie proszę na Zielone Lustro. Polecam. 😊



Copyright © 2016 Nail art and manicure. , Blogger